Cytryna z pestki – początek

Tego lata do roślin hodowanych przeze mnie postanowiłem dołączyć cytrusy. Na pierwszy ogień poszły cytryny. Wysadziłem pestki ze zwykłych cytryn, możliwych do nabycia w każdym sklepie, z ziemią specjalnie nie kombinowałem, co w rezultacie dało mi 3 małe rośliny z 5 wsadzonych pestek – całkiem spora kiełkowalność, lecz u cytrusów to całkiem normalne. Z 3 roślin jedna okazała się niewypałem – nie chce rosnąć, a nie mam pojęcia, dlaczego. Drugą z nich tradycyjnie już, wydałem rodzinie, by mogła rosnąć w innych warunkach jak moje (dla porównania) a trzecią z roślin przedstawiam na zdjęciu i to o niej będą wpisy w tej kategorii bloga. Roślina ma aktualnie kilkanaście centymetrów, wygląda zdrowo, lecz zdaje się, że jej okres wzrostu na ten rok się kończy, bo przyrost w ostatnich 2 tygodniach bardzo osłabł, pomimo niewielkiego zasilania nawozem do cytryn.
DSC_0054

Tagged: Tags

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *