Nowe tropikalne nabytki

Z tropikalnej wyspy Bali udało mi się przywieźć nieco pestek – mam nadzieję, że wkrótce wzbogacę swoje zbiory o kilka ciekawych, tropikalnych roślin. Po wizycie w lokalnej agroturystyce udało mi się także zdobyć owoc kakao:
dav
Na zdjęciu widać także pestki moczone w wodzie – wszystkie pochodziły z owoców, które miałem przyjemność spróbować.
Nabyte pestki to: kakaowiec, salak, rambutan, mangostan, marakuja (dwie odmiany – kwaśna oraz słodka), durian oraz czerwona pitaja. Z powyższych warte przybliżenia jest kilka roślin:
Salak – a raczej Oszpilna jadalna zwana także wężowym owocem – roślina, której owoce posiadają skórkę przypominającą skórę węża (stąd potoczna nazwa). Rośnie jako krzewiasta palma, występuje tylko na wyspach Jawa, Sumatra oraz Bali. Owoc w smaku przypomina nieco jabłko, kształtem jest zbliżony do figi. Rośnie w kiściach.
Durian – zwany także królem owoców, ale także (złośliwie, aczkolwiek nie na wyrost) królem smrodu. Drzewo, rodzące kolczaste owoce wielkości melona o wadze kilku kilogramów, hodowane jest właściwie w całej Azji południowo – wschodniej. Jednak co wyróżnia ten owoc pośród innych jest jego zapach – a raczej smród, który mi osobiście kojarzył się ze zgniłą cebulą (choć czytałem, że niektórzy bardzo różnie ten smród przyrównują). Owoc w samku jest całkiem niezły, o ile jest się w stanie ignorować wydzielany odór 😉 Ma za to dziwną konsystencję – o ile skóra owocu jest twarda (i kolczasta), to w środku miąsz jest o konsystencji przypominającej masło. Roślina dorasta nawet 30 – 40 metrów, czyli rośnie z niego naprawdę potężne drzewo.
Mangostan – średniej wielkości drzewo, dające fioletowe owoce wielkości mandarynki. Owoc po usunięciu skórki (a właściwie to łupiny) przypomina z wyglądu czosnek. W smaku jest słodki.

Pozostałe rośliny bliżej opiszę, jeśli wzejdą – nie wszystkie pestki udało mi się przewieźć w dobrym stanie, więc zobaczymy, co z tego da. W tej chwili wszystkie są wysadzone, podlane i zabezpieczone woreczkiem foliowym, by utworzyć mini-szklarnię – pozwoli ona zachować wilgotność, co uczyni lepsze warunki do wschodu roślin (warunki przypominające bardziej ich naturalne środowisko).
dav
Wszystkie rośliny, które przywiozłem żyły w warunkach naturalnych, czyli miejscu, gdzie właściwie cały rok temperatura oscyliuje między 26 a 30 st. celsjusza, wilgotność powietrza jest bardzo duża, nasłonecznienie silne, przez ok 11 – 14h na dobę. Trudno mi będzie podobne warunki na dłuższą metę utrzymać u siebie, ale próbować warto – każdy wschód i wzrost rośliny będzie satysfakcjoującym sukcesem.

Tagged: Tags

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *