Kakaowiec – hodowla od początku

Z wielką przyjemnością mogę rozpocząć serię wpisów dotyczącą hodowli kakaowca (odmiana Forastero – łatwijsza w hodowli, nieco gorsza jakościowo od innych) – owoc, którego przywiozłem z Bali został podzielony na dwie doniczki. Część nasion została wysiana pod przykryciem (mini-szklarnia z woreczka foliowego), a część do doniczki odkrytej. O dziwo to ta druga wyrosła pierwsza: Ponieważ … Continue reading "Kakaowiec – hodowla od początku"

Bananowiec – problemy ze światłem

Jak co roku o tej porze Bananowiec cierpi z powodu zbyt małej ilości światła słonecznego – poniżej widać uschnięte liście poniżej korony rośliny. Tak jak np. rok temu, najpierw liście zżółkły, by później uschnąć całkiem. Od początku grudnia roślina jest dodatkowo doświetlana, by zminimalizować skutki braku odpowiedniego światła. Pomimo, że obniżona jest także wilgotność powietrza … Continue reading "Bananowiec – problemy ze światłem"

Palma królewska w nowej fazie rozwoju

Dziś się pochwalę zdjęciami mojej palmy królewskiej, zwanej inaczej daktylowcem kanaryjskim. Tej jesieni dostała swój pierwszy „normalny” liść – w odróżnieniu do pojedyńczych „nitek”, które wyrastały do tej pory. Ozacza to, że wszystko z nią jest na właściwej drodze i Palma „wiek dziecięcy” ma za sobą. Nie spodziewam się specjalnego rozwoju zimą – przy takiej … Continue reading "Palma królewska w nowej fazie rozwoju"

Ratowanie awokado (update w grudniu)

Problemów z awokado ciąg dalszy – tym razem robi się już poważnie. Już od powrotu z wakacji moje awokado było bardzo osłabione, ale dotychczas nie myślałem, że jest aż tak źle (wszak rosło bez większych problemów prawie trzy lata). Boki właściwie wszystkich liści zaczęły schnąć i poadać, co widać poniżej: To zdjęcie sprzed paru dni … Continue reading "Ratowanie awokado (update w grudniu)"

Pitaja jesienią

Pomimo, że dni stają się krótsze, temperatura i wilgotność w mieszkaniu bardziej się wahają, a inne z moich roślin cierpią na różne problemy, Pitaja cały czas sukcesywnie pnie się w górę. Wygląda na to, że znów będę musiał ją dodatkowo podwiązać, by się nie przewróciła. Od ostatniego wpisu można zauważyć, że na roślinie pojawiło się … Continue reading "Pitaja jesienią"