Awokado po chorobie

Awokado niestety bardzo ciężko zniosło problemy z niską wilgotnością ostatnich miesięcy – pisałem już wcześniej, z jakimi problemami musiałem się zmagać i jak udało mi się z tego wybrnąć. Co prawda moja roślina straciła wszystkie (!) liście, to nowe już wyrastają, bez śladów dawnych problemów. Choć i te nie wyglądają jak okazy zdrowia – liście są słabe i wiotkie. Miejmy jednak nadzieję, że najgorsze już za nami i wraz z wdłużaniem się dnia moje Awokado będzie rosło coraz śmielej i silniej.

Która z metod najlepiej podziałała na roślinę? Prawdopodobnie potężny nawilżacz powietrza ustawiony pod nią. Dzięki niemu mikroklimat w okolicy okna stał się dla roślin tropikalnych bardziej znośny.
Obecny wygląd Awokado:
dav

Tagged: Tags

2 Thoughts to “Awokado po chorobie

  1. Ratunku….10 lat na świat przyszedł mój Syn i starym polskim zwyczajem poradziłam z tej żadnej okazji nie polskie drzewo-Avocado.
    Pomocy bo nie wiem jak Ale….przelałam go. Już Nie podlewamy parę dni wymienialam ziemię A ten nic.

    1. Często po przelaniu jest już niestety za późno 🙁 Grzyby bardzo chętnie się interesują roślinami tropikalnymi w naszym klimacie. Jeśli podlewanie wstrzymałaś i doniczka ma drenaż, to niewiele więcej można zrobić. Moje awokado niestety nie przeżyło właśnie przelania – umierało kilka miesięcy, aż w końcu musiałem się go pozbyć

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *