Kawa znów sprawia problemy

Trudno mi się pochwalić moimi osiągnięciami w dziedzinie „hodowla kawy w warunkach pokojowych”. Posiadam roślinę już od 2 lat, nawet systematycznie notuję przyrosty, ale co z tego, skoro nowe liście szybko bledną, częśc schnie i opada, a sama roślina zdaje się być pozbawiona wigoru. Poprzednio winiłem złą ziemię – w użytej mieszance dodałem zbyt dużo gliny, która była za ciężka dla tej rośliny, a sam odczyn gleby z czasem stał się zbyt zasadowy. Przesadzenie zdawało się trochę pomóc, lecz roślinie ewidentnie coś jeszcze dolega. Tym razem winne może być zbyt suche powietrze zimą (co jest tutaj bardzo typowe – kaloryfer powietrze bardzo wysusza, więc zimą trwa walka, by roślinom dostarczyć i światło, i ciepło i wilgoć). Od stycznia w pomieszczeniu regularnie pracuje nawilżacz powietrza, a dodatkowo kawa otrzymała swoją małą szklarnię – przeźroczysty woreczek foliowy, nałożony z góry rośliny. By przeciwdziałać bladości liści, która może być spowodowana niedoborami pierwiastków, głównie azotu, roślina jest od czasu do czasu podsypywana azofoską. Mam nadzieję, że te zabiegi pomogą: aktualnie młode liście wyglądają całkiem nieźle, oby tylko takie pozostały później:

Tagged: Tags

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *