Marakuja – pierwszy wpis

Do moich roślin od niedawna dołączyła marakuja (właściwie to Męczennica jadalna), przywieziona w postaci kupki pestek z wyspy Bali. Właściwie to przywiozłem pestki dwóch odmian tejże rośliny: słodkiej i kwaśnej (markisa – owoce pomarańczowe i konyal, dająca owoce w kolorze fioletowym), lecz ta pierwsza okazała się być bardzo wrażliwa na presuszenie w pierwszej fazie wzrostu (czyt. zapomniałem jej podlać na czas i rośliny zwiędły – do dziś mam do siebie żal o to). Wschody trwały dość długo, szczęśliwie jednak kwaśna marakuja rośnie i wygląda całkiem perspektywicznie. Od fazy zaraz po wschodzie:

Marakuja w styczniu

Do całkiem obiecującego wyglądu obecnie:

Marakuja dziś

Ona także doczekała się swojej małej szklarni na początek. Gdy trochę podrośnie, zainstaluję jej coś, po czym będzie mogła się pnąć. Tak – męczennica jadalna zwana potocznie marakują jest pnączem 🙂

Tagged: Tags

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *